Wyznania suki: owszem zdradzam, ale nie mam wyrzutów

To chyba była majówka. Czułam, że wszystko się do mnie lepi. Nienawidzę tego. Jak sobie pomyślę o zbliżającym się sezonie letnim i podróżach w komunikacji miejskiej to mnie szlag trafia.

Mam skandynawski tyłek.
Tak, jest trochę za gruby.
Nie, nikt nie narzekał.
Tak, jeżdżę komunikacją miejską.
Nie, nie posiadam prawa jazdy.
Nie, nie posiadam karty wesołego warszawiaka, jestem chujem i nie płacę podatków w stolicy, stać mnie na droższą kartę miejską.

Czytaj dalej

Kopro

Pierdolona podstawówka, później liceum (wy teraz macie bardziej przejebane, bo jest jeszcze gimnazjum, nigdy nie chwytałem o co chodzi z tymi gimnazjami), punkty, więcej punktów, dodatkowa matematyka, bo trzeba, angielski, niemiecki, chiński i norweski, bo się przyda.

Teraz kursy doszkalające, kursy zdawania egzaminów, szydełkowania na bananie, jebane korepetycje, studia, praktyki, staże a wszystko po to aby pewnego dnia dostać własne biurko w szklanym budynku i monitor.

Czytaj dalej

Opowieść walentynkowa

Uchodziłem za dobrego studenta. Całkiem niesłusznie. Owszem na zajęciach kłóciłem się całkiem przekonująco, miałem też ładną skórzaną teczkę, ale tak naprawdę na studiach byłem dobry w trzech rzeczach: brydżu,. wyszukiwaniu blondynek z ponadnormatywnym biustem oraz grze strategicznej Starfrcraft w którą grałem na przemian z moja ówczesna religią czyli Heroes of Might and Magic III.

Czytaj dalej

iPhone

Pierwszy zalałem kawą tydzień po tym jak go dostałem. Nic spektakularnego.

Położyłem telefon na stole obok kawę, trzy minuty później ruszyłem ręką i zawadziłem ręką o kubek. Telefon padł. I chuj, nie ma co drążyć.

Czytaj dalej

Kiedy chłopiec staje się mężczyzną

Mężczyźni zawsze odchodzą z domu.  Pamiętam jak miałem 10 lat, wiedziałem, już że odejdę. Gdy miałem 15 lat i leżałem pół poranka na łóżku z potężnym kacem, zastanawiając się czy rzygać za łóżko czy iść może jednak do łazienki wiedziałem, że niedługo stąd odejdę. I kiedy miałem 18 lat – odszedłem.

Moja matka była bardzo mądrą kobietą – nie utrudniała mi tego. Wiedziała, że taki jest los, fatum, karma, przeznaczenie i znak na trzepaku.

Chłopcy odchodzą z domu – rodzą się mężczyźni, którzy już nigdy nie wracają.

Czytaj dalej