Czy iść na spotkanie byłej klasy, aby porównać, kto odniósł w życiu większy sukces? 

Mam 15 lat. Mam kreszowy dres, najmodniejszy w tym sezonie. Mam ciemne okulary i włosy jak młody Kevin Costner. 

Idę na pierwsze zajęcia do nowej szkoły. Nie znam tam jeszcze nikogo ze swojej klasy. 

Jeszcze nie wiem, że zaprzyjaźnię się z Jackiem i nasza przyjaźń przetrwa do teraz. 

Jeszcze nie wiem, że za kilka lat będziemy stać pośrodku głównej ulicy Kombinatu, pijani czerwonym Johnnie Walkerem (smakował nam nieszczególnie, ale był to ówczesny podmuch luksusu), jedząc lody, a nasz kumpel, który wyglądał jak znany włoski piłkarz Paolo Maldini, będzie rzygał do śmietnika. 

Takie sceny budują coś niedostrzegalnego. Więź. 

Jeszcze nie wiem, że wiele lat później napiszę w Brudzie

„Przyjaźń wymaga dużej ilości taniego alkoholu, długich rozmów do świtu, długich podróży zapchanym pociągiem, a czasem i trzymania za włosy, gdy ktoś rzyga do kibla, choć to ostatnie to raczej w przypadku kobiet.

A w miarę upływu czasu coraz trudniej jest poznawać kogoś nowego, bo zamykamy się na takie doznania, stajemy się coraz bardziej cyniczni i podejrzliwi. Nie jesteśmy w stanie już się otworzyć, tak jak to było, kiedy się miało osiemnaście lat.”

Czytaj dalej

Chcecie równości między kobietą a mężczyzną? Skończcie z tym pieprzeniem. Nikt nie ma ochoty na żadną równość

„Mój syn ma cztery lata. Czym on sobie zasłużył, na to, że będzie źle traktowany w sądach rodzinnych, gdyby nie daj Boże, się kiedyś rozwiódł? Czy on zasługuje na to, że według wszystkich statystyk największe prawdopodobieństwo, popełnienia samobójstwa wykazuje biały mężczyzna do 30 roku życia?

Czym on zasługuje na to, że w medycynie tak naprawdę więcej inwestujemy w badania nad chorobami kobiecymi, niż męskimi? Ma cztery lata. On nikomu nie zrobił krzywdy.

Czy on zasługuje na to, że w internecie świętymi krowami są kobiety?

Czym on zasługuje, że mówi się, ucz swojego syna tego, żeby nie był agresywny wobec dziewcząt? Czym on zasługuje na to, żeby sugerowano, że moje dziecko jest agresywne z samego faktu, że jest mężczyzną? Niczym.

To nie jest równość.

Jestem za taką równością, którą była na samym początku. Ze równość oznacza, że każdy z nas ma równe możliwości.

Uważam, że teraz mężczyźni są dużo bardziej poszkodowani”.

To psycholog Julia Izmałkowa. Wiem, wiem, rakiety balistyczne właśnie zostały wystrzelone, a gówno trafiło w wentylator.

Czytaj dalej

Czy życie w Polsce jest lepsze niż w Wielkiej Brytanii? (Oczami Brytyjczyka, który zamieszkał nad Wisłą)

Pewne rzeczy zdobywamy w ramach ustawień fabrycznych. Każda Polka i Polak wie, że chrząszcz brzmi w trzcinie – bezapelacyjnie i do samego końca. Każda Polka i Polak ma w narodowym DNA miłość do wierzby płaczącej, jelenie na rykowisku, sarny przy bajorze, żółć na języku (żeby pluć na innych), głupią nadzieję w głowie (żeby przetrwać) i morze kompleksów. A w Święta stężenie majonezu we krwi wartości promila…

Bo „Polacy są tak agresywni dlatego, że nie ma słońca”. I każdy, po prostu każdy intuicyjne czuje, że nad Wisłą jest chujowo. Lub wręcz jeszcze chujowiej.

Po obejrzeniu blisko 40 krajów świata, odpowiem: brakuje wam porównania.

Czytaj dalej

Zostaliście wy(d)-mani. Będziecie żyć, gorzej niż my (witajcie w dorosłym świecie)

Nie wiem, co przelało u mnie czarę goryczy. 25 pokojowe mieszkanie we Wrocławiu, – każdy pokój po minimum tysiąc miesięcznie, czyli chów klatkowy Polaka? Czy może urocze dwupokojowe 50 metrów kwadratowych w Warszawie za 1,3 mln, ale bez windy.

Chów klatkowy Polaka. Zrzut ekranu ze strony Otodom
Czytaj dalej

Dlaczego czasami nie warto być szczerym w związku (“podczas kłótni wykrzyczałam mu, że ma małego”)?

Ludzie wcale nie chcą prawdy. A kiedy ktoś mówi, że kocha szczerość to w rzeczywistości, chce usłyszeć to, co mu/jej pasuje. 

Pierdolisz, Czarny?

To zaczynamy.

Czytaj dalej