Był najprzystojniejszym facetem z całej naszej klasy. Był wysoki, miał długie kręcone włosy, w sumie gdy dziś o tym myślę to wtedy wyglądał jak młody Eddie Vedder z Pearl Jam, przy czym Vedder tez był wtedy młody.

Ale on był przystojniejszy od Veddera.

Kobiety piszczały na jego widok. Grał świetnie w siatkę, świetnie w nogę, pływał, grał na gitarze, trochę śpiewał.

Był, zdrowy, mocno opalony, dowcipny, błyskał białymi zębami i umięśnionym ciałem. Tak, kobiety w wieku lat 16 i 17 rozkładały przed nim nogi jak Morze Czerwone przed Mojżeszem.

Dobrze się bawił, a ja często bawiłem się razem z nim. Lubiliśmy się. Nie żebyśmy byli najlepszymi przyjaciółmi, ale lubiliśmy się na tyle żeby napić się piwa albo nawet wódki, obejrzeć mecz czy wyjechać razem na kilka dni.

W sumie mieliśmy podobne hobby.

Kiedy przyszedł czas aby wyjechać on został.

Nie chciał opuszczać tego miasta. Był do niego przywiązany. Chciał tam żyć. Wtedy kontakty nam się rozluźniły.

Kiedy po raz pierwszy przyjechałem do Warszawy poczułem, że jestem u siebie. Kiedy szedłem pierwszy raz z Dworca Centralnego Świętokrzyską do Krakowskiego Przedmieścia a później mijając pomnik Kopernika na Uniwersytet czułem, że te mury mnie pamiętają. Że choć zabrzmi to dziwnie, kiedyś tu byłem, a miasto wita mnie z powrotem jak dawno nie widzianego mieszkańca. Deja vu? Później poszedłem na Długą gdzie przez lata stał dom moich dziadków i nie miałem już żadnych wątpliwości. Znalazłem swój syf.

On też poszedł na studia w moim starym mieście. Skończył bodaj zaocznie ekonomię. W tygodniu trochę pił, trochę grał, pracował w jakimś urzędzie.

Znów miał wiele kobiet. Jedna z nich kręciła się przy nim dłużej. Śledziła go na mieście. On mówił jej, że wraca do domu. I szedł do najbliższego pubu. Po kilkunastu minutach przychodziła ona. I dosiadała się jak gdyby nigdy nic do jego stolika i jego znajomych. Tolerował ją bo była ładna i bezwarunkowo dostępna na każde wezwanie. Przy czym robiła z nim wszystko co chciał. Na dodatek miała duży biust. Jak już wspominałem, dzieliliśmy podobne zainteresowania.

Wtedy poznał pewną blondynkę. To było coś poważnego. Ona była ładna, skończyła prawo w Poznaniu, jej ojciec miał bardzo dużą własną firmę, mimo to założyła własny biznes i szło jej bardzo dobrze. Kupiła sobie mieszkanie (z całą pewnością nie takie, jakie mogłaby kupić gdyby wzięła pieniądze od ojca), kupiła sobie również rozwalający się samochód. To zabawne, bo na palcu nosiła pierścionek, który był wart dwa razy tyle co jej auto. Ale pierścionek był prezentem od matki.

Kochała go. Czyli mojego kolegę. Zdecydowanie. Chciała mieć z nim dzieci, grilla i podpałkę.

4684430391_4ec74874a6_b

Photo by Jason Froebe a Creative Commons license

A on? Kiedyś się upiliśmy na mieście, tak że rzygał na deptaku w centrum miasta prosto do metalowej śmietniczki i powtarzał: ona jest dla mnie za dobra, nie zasługuję na nią, boję się jej. Kilka tygodni później zerwał.

A kolejne kilka tygodni później zaręczył się. Z panną dostępną. Później się z nią ożenił. Byłem na tym ślubie. Blondynka też dostała zaproszenie, ale nie przyszła.

Minęło pięć lat. Panna dostępna, która nie była już panną – przytyła 25 kilo. Albo 30. Po ciąży. Mają córkę.

Ze dwa lata nie mieli seksu. Ostatni raz jak próbowali spojrzała na niego i powiedziała: wiesz co, wolę sobie zrobić dobrze palcami bo twój kutas jest już do niczego. W sumie tak jak ty.

On wraca z biegania. Dyszy. Matka wita go z córką: spójrz na niego córeczko, widzisz jaki on jest pojebany?

Teść, który kupił im mieszkania: jesteś taką pierdołą, że gdyby były zawody na największą pierdołę zająłbyś drugie miejsce bo taka z ciebie pierdoła.

Raz powiedział jej o rozwodzie. Skoro ona się męczy i on się męczy to po co być razem?

– Jeśli ze mną zerwiesz pójdę do twojego urzędu, do twojego dyrektora i powiem, że jesteś pedofilem, który molestował naszą córkę. A później pójdę z tym na policję i do prokuratury. Jak sądzisz jak szybko ludzie zaczną o tym gadać? – zapytała.

– Ale to nieprawda! – zaprotestował.

– Co z tego? Tego gówna z siebie nie zetrzesz nigdy. A przecież stąd nie wyjedziesz, prawda?

 

16 uwag do wpisu “Smutna historia

  1. ahh.. nie. Zabawna historia.
    Facet uważa, że nie jest wystarczająco dobry dla kobiety, więc wyjątkowo zachowa się szlachetnie i odejdzie. Gdzie tu konsekwencja? Kompleksy nie są logiczne. Masy niepewności i żalu nie da się skutecznie ukryć, trzeba się jej po prostu pozbyć.

    Lubię

  2. osią całego tego pierdolenia jest to że facet ożenił sie ze swoim miasteczkiem, a to znaczy że jest lekko trefny.Jesli z tego powodu daje się szantażować to mi go nie szkoda.
    faktycznie pierdoła.

    Lubię

  3. Jesli wszyscy faceci sa tacy porabani to ja juz wiem dlaczego ja mam problem ze znalezieniem fajnego mezczyzny. Mam 34 lata (dobrze i zle ze wygladam na 27), w moim wieku sa nawet fajniale jacys niedostepni (mam wrazenie ze juz sie przyzwyczaili do bycia singlami), a chyba najgorsze w tym wszystkim jest to ze 27 latkow jest cala masa ktorzy podobno zakochani…Ostatnio kolega z pracy otworzyl l sie przede mna ze zamiast interesowac go ‚przedzial wiekowy- profesorski’ okolo 40- tki to jego kreca dziewczyny 12-20 …. Jak mu powiedzialam ze to zwykla pedofilia to sie obrazil…

    Lubię

    1. Z tym 12 lat to troche przegiął, ale to naturalne ze facetom podobają sie mlodsze kobiety, nawet sporo.
      Czemu wielu bogatych facetow ma duzo mlodsze partnerki ? Bo mogą. 🙂

      Lubię

      1. Well… szkoda tylko ze z niesmakiem patrza na kobiety ktore maja mlodszych partnerow… A nawet mlodsze kobiety wciaz postrzegane sa jako ‚blachary’. Trzeba byc naprawde bardzo mocno zmotywowanycm (zdesperowanym) zeby kochac sie ze staruszkiem/staruszka 🙂

        Lubię

  4. Jedyne co mi przychodzi do glowy to to jak sami sobie potrafimy zrobic krzywde wlasciwie nawet nie wiadomo w imie czego I on i ona i dziecko sa nieszczesliwi a kazdy tego nie potrafi przerwac

    Lubię

  5. Co prawda nie a propos postu będzie przez chwilę, ale właśnie nadrabiam „zaległości” na PI po dwutygodniowym urlopie i stwierdzam, że: po pierwsze bardzo dobrze było z tą brunetką i blondynką, smacznie z jajecznicą, ale (i to po drugie, ale istotniejsze) kurwa najlepszy z tego jest kawałek, który wrzuciłeś PJ. Grubas Proszę Pana, Grubas….

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s