newsweekikeaaa

Gotowi?

To raz dwa i trzy.

Klikamy tu.

 

PS. W tak zwanym przedstawieniu postaci znalazł się fragment: Książkę odrzucili wszyscy duzi wydawcy, więc w dużej mierze sam zajął się jej dystrybucją. Dotąd sprzedało się 12 tys. egzemplarzy i wiele tygodni utrzymywała się na liście bestsellerów Merlin.pl i Empik.com.

Doprcyzowując: książkę a i owszem odrzucili wszyscy duzi wydawcy ale jeśli chodzi o dytrybucję to bez swojego wydawnictwa Novae Res mógłbym co najwyżej po dupie podrapać, mimo, że dla budowania postaci i mitu taka wersja byłaby dużo lepsza. Przez sieć to można sprzedać ze trzy tysiące egzemplarzy i to pod warunkiem, że się jest Kominnkiem. A ja do tego potrzebuję normalnej dytrybucji.

22 uwagi do wpisu “Cały wywiad w „Newsweeku”

    1. @w2,
      A czy istnieje cokolwiek o czym świat albo uściślijmy, wielmożna Pani nigdy nie słyszała? Gdyby ten blog traktował o rzeczach innowacyjnych albo w sposób odmienny od powszechnie przyjętego (i nie mam tu na myśli rozwodzenia się nt. nowoczesnych technologii), autor nigdy nie wydałby książki, ani nie stał się popularny, a doceniono by go może pośmiertnie. Wielkie umysły mają to do siebie, że wyprzedzają epokę lub też fenomenalnie czerpią z tego co wszystkim znane. Se tak myślę. Btw, komentarzy takich jak Twój, też widziałam już na pęczki. Pokrętnie rozumując, znaczy się po Twojemu, czemu to dowodzi?

      Lubię to

      1. 😀 hold your horses, proponuję uzupełnić poziom cukru, w2 zapewne miała na mysli że to stary wywiad jest i publikowany już był, sama rownież go już gdzieś czytałam… ale tak SE tylko myśle 😉

        Lubię to

      2. no też właśnie o to mi chodzi
        jak ktoś czyta bloga to już te odpowiedzi widział ot tyle
        jak ktoś nie wiedział o co cho – to pewnie po przeczytaniu wywiadu zajrzy na stronę

        ale serdecznie dziękuję za tak dogłębną analizę tych kilku słów

        Lubię to

  1. A ja myślę, że to miał być taki objaw eee blazeee, wszystko już byłooo. Wszystko ch… i gonienie za wiatrem. Ja tam jako bloger przed sukcesem autorowi Pokolenia gratuluję. Napracował się chłop to ma sukces. I bdb.

    Lubię to

  2. Całkiem fajny wywiad. Ale nasunęło mi się pytanie do autora. Piszesz, że Fight Club jest jedną z kultowych pozycji, ale jednocześnie nie podoba CI się w naszym kraju ten przesyt nienawiścią. Nie wiem, czy czytałeś książke Palaniuka czy oglądałeś tylko film, ale w książce dużo lepiej czuć te pokłady nienawiści, frustracji i agresji. Tylera kręcą akty autodestrukcji, chce widzieć świat w płomieniach.
    Byleś kiedyś tak wkurwiony, żeby spuścić wpierdol przypadkowej osobie? Czułeś, że żyjesz kiedy sam dostałeś baty? Bo jeśli nie, to nie czaje skąd zajwka Fight Clubem.

    Peace

    Lubię to

    1. cwiczyłem krav magę. jak cwiczysz krav magę masz ochotę po pewnym czasie zmierzyć się z każdym. idziesz ulicą i myślisz: dopierdoliłbym mu. Przestałem cwiczyć – minęło mi to. chyba że jade samochodem po Warszawie

      Lubię to

  3. Dobry wywiad.
    Ale prawda jest taka nie nasikasz nikomu do zupy zanim nie spłacisz kredytu, a zanim spłacisz to już Ty będziesz Systemem. Dorzuć „Widmo wolności” do filmoteki, powinno pomóc.

    KJ

    Lubię to

  4. Sprzedało się 12 tyś egzemplarzy… ale przeczytało ją co najmniej 50 tyś osób 😉 Ja jestem doskonałym przykładem. Przyjaciel kupił książkę pierwsze dnia dostępności w empiku… jeszcze ją zamawiał przez internet. Od tamtej pory znam co najmniej 10 osób, które ją od niego pożyczyło do przeczytania. Aktualnie w swoim posiadaniu mam ją JA 😉 po mnie znam kolejne 3 osoby, które chcą ją po mnie „przejąć” Tak więc 😉 Gratulacje 😉

    Lubię to

  5. A na koniec: „Czytaj też: 10 oznak zwiastujących koniec związku”, to najlepsze podsumowanie wywiadu.
    Ty się wywnętrzasz, autor bez możliwości awansu myśli, że ma wreszcie coś dobrego, ja czytam i myślę, tak, kurwa, to głos naszego pokolenia! Mówi ważne rzeczy! A nieubłagana machina wsadza link, który dyskretnie, cichutko sprowadza całość do absurdu 🙂 Prawda jest taka, że nasi starzy myślą, że nam się w dupach poprzewracało, młodzi mają nas za dziadów, którzy nic nie wiedzą o modzie, muzyce, zabawie, tylko harują jak idioci. A my miotamy się w poszukiwaniu czegoś, co da nam błogi spokój, a jak już go mamy, na pustej plaży,
    wkurwiamy się, bo nie ma zasięgu i nie wiadomo co na facebooku! Cieszę się jednak, że jest ktoś, kto chociaż na tym zarabia i ma na dobre wino i cyfrę, a co.

    Lubię to

  6. Szanuj się chłopie…. kominem jebiesz, yf ju noł łot aj min.

    a teraz zagadka, kto i kiedy to napisal? 😉

    jestem napojem izotonicznym

    motto:
    joey: ross powiedz mi jeśli homo sapiens byli naprawde homo to dlaczego nie wygineli??

    ross: joey ale homo sapiens to byli ludzie…

    joey: ja ich nie osadzam….
    friends

    dzisiaj będzie wpis ala dougla coupland

    ostatnio zyje na napojach energetycznych, izotonicznych i unrealu tournamencie 2.

    mysle ze takie enrgisery w plynie staly się dla ludzi pracujacych w biurowcach tym czym była kokaina w latach 80 – tych dla dla yuppie, którzy mieszkali w szkalnych domach na biurkach pelnych wydrukow faksu i sprzedawali jakies kraje. tylko, ze teraz nie można brac kokainy bo to niezdrowe a czlowiek XXI wieku musi być piekny, zgrabny i fit.

    mysle ze moja zwiazkofobia w miare uplywu czasu narasta. ze za cholere nie czuje się zdolny do budowania ukladu, pierwsze mieszkanie, pierwsza narzeczona, pierwszy pies. ze jestem jak zewnetrzny naped cd rom, który można podlaczyc do kazdego komputera a pozniej zabrac ze soba.

    mysle w jakiej odmiennej przestrzeni zyje w porownaniu do ludzi, którzy z innych miast poza warszawa. ze stolica jest jakby panstwem w panstwie w ktorej sa inne ubrania, innie mody, inne kluby zachowania, kliki, kola wzajemnych adoracji i tematy

    mysle ze chciałbym zmienic prace, wyjechac do afryki, boliwii lub na kamczatke i ratowac sukulenty, afrykanskie dzieci, lasy tropikalne lub po prostu lezec na plazy patrzec na gwiazdy i czuc wenatrz taki spokoj jak teraz

    mysle ze czasami samo być nie wystarczy, ze chce się czegos wiecej

    bless ya man,

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s