– Fajny golf – skomplementowałem Marlenkę. – Podkreśla wszystko co masz najlepsze.

– Dzięki. Kupiłam go z premii. Ale Andrzejowi się nie podoba.

– Dlaczego?

– Bo ja mu się nie podobam.

– A seks?

– Rzadko.

– Czyli?

– Kiedy ostatnio uprawiałam seks z moim mężem? – zastanowiła się Marlenka. – Czekaj, miesiąc temu? Nie półtora miesiąca.

– Nie masz ochoty?

– To nie tak.

– Słaby jest?

– W łóżku? Nie skąd. A dlaczego miałby być słaby – zdziwiła się Marlenka. – Gdyby był słaby to bym za niego nie wyszła.

– Ma za małego?

– To nie twoja sprawa, ale nie. Ma jednego z największych z facetów z którymi byłam.

– Słabą pracę językiem?

– Taką sobie. Ale ujdzie.

– Brakuje ci nowości? Nie targa za włosy? Nie częstuje szampanem w trakcie? Nie zdziera ci majtek w windzie? Nie smaga cię po tyłku paskiem o spodni?

– Nie. Ale nie o to chodzi.

– A o co? – zdziwiłem się.

– Nie jest miły.

– Aha. To facet musi być miły żebyś poszła z nim do łóżka?

– Nie. Czasami najfajniejsi sa tacy który sa bardzo źli. I bardzo niegrzeczni. Ale mąż musi być miły. Inaczej to nie ma sensu.

CDN

9941_1c85

9477_143c

35 uwag do wpisu “Samochód

  1. Jakie to prawdziwe. Oczywiście z punktu myślenia kobiet. 😀
    „Facet jest już mój, teraz ma siedzieć pod pantoflem, być miłym, mieć duży brzuch, przynosić do domu forse i nie wpierdalać się w swoje sprawy, a jedynie wysłuchiwać mamrotania i zrzędzenia małżonki.” 🙂

    Ale to też tylko pozory. Tak naprawdę wy chcecie i tego miłego pluszaka jak i męskiego macho równocześnie. Ciężko wam dogodzić więc mimo ogromnych starań wam jest zawsze mało i coś nie pasuję.

    Na wczesnym etapie małżeństwa (tak do 5 lat) muszą być jeszcze emocje, dynamika, namiętność, romantyczność, zróżnicowanie.
    Gdyby facet był za miły zostałby prędzej czy później zostanie wymieniony.

    Dopiero później kobiety oczekują bardziej bezpieczeństwa, stabilizacji, miłości (tej spokojnej), samochodu w combi (i hate this!!!) i innych takich bzdetów. 😀

    Lubię to

  2. Ech znowu literówka miało być: „nie wpierdalać się w NIE swoje sprawy”
    Pewnie każdy ogarnął o co mi chodziło, ale ja nie mogłem tego zdzierżyć i musiałem się poprawić.
    Sorka za SPAM.:)

    Lubię to

  3. ~chinczyk283
    Wlasnie, o co babom chodzi z tym kombi? Przeciez na upartego to kombi przydaje sie dopiero wtedy jak sie jedzie na wczasy z cala rodzina. Zawsze mozna wtedy wziasc dziada z wypozyczalnie, ale zeby na codzien jezdzic kombi? Ja swojej powiedzialem, ze w zyciu nie wydam ani zlotowki na tego typu auto. Docelowo zbieram na Mustanga, na co ona ze to bryka dla tych co szukaja panien na jedna noc.

    I jeszcze jedno, nie zgadzam sie z Toba chinczyk ze baby chca i misia i maczo jednoczesnie. One zawsze chca kogos silnego, owszem czasem mozna sobie pozwolic na bycie milym pluszakiem,ale tylko czasem. Bo na codzien trzeba wiedziec co jest w zyciu wazne i do czego sie dazy. Kazdy gosc ktory ma cojones na pierwszym miejscu bedzie stawial swoja zyciową misję, a nie babe.

    Lubię to

  4. Christian Grey! Takiego mezczyzny pragną Kobiety, a jesli twierdzą inaczej to kłamią albo są nieświadome swoich potrzeb. Facet musi być autorytetem. Bohaterem. A nie jakąś Miłą Pipą…

    Lubię to

  5. Facet do łóżka … powinien być chodzącą mieszanką wybuchową… jak dla mnie zmieszaniem soków bananaowego i porzeczkowego…
    Mąż.. to już osobny temat …

    Lubię to

  6. ~chinczyk283
    Co ty z tym kombi?? Ile znasz kobiet, które chciały by jeździć czymś takim?
    I w ogóle, dlaczego ty nie śpisz o 8 rano?? ;P

    A wracając do tematu, nie myliłabym bycia miłym z byciem pluszowym misiem, którego jedyną przestrzenią życiową jest kanapa. Bycie miłym to po prostu traktowanie kogoś z pewnym szacunkiem i sympatią. 🙂

    Lubię to

  7. Jakoś sobie nie wyobrażam żeby facet w łóżku z natury był mily:D:D:D ” przepraszam, pozwoli pani ze ..”, ” czy mógłbym sobie pozwolić na… ” a potem płacz bo rutyna popchnęła go do innej. Mężczyźni to zwierzęta i kieruje nimi natura-

    Lubię to

  8. taaak, mąż ma być miły. Szmacić się można z róznymi facetami, ale jednak w łóżku rodzinnym ma byc miło i przyjemnie (i bezpiecznie).
    Wprawdzie dlatego właśnie czasem się zdradza, bo brakuje tego szmacenia, ale zazwyczaj brakuje tylko na chwile. amen.

    Lubię to

  9. Pod wzgledem wyboru meza czy zony chyba wszyscy maja podobnie. Jak maz – to ma byc samiec beta – bo nie alfa, beta nie ma takich zapedow do ryzyka, pokrywania wiekszej ilosci samic, nie jest takim egoista, potrafi myslec o innych ( w tym przypadku o swojej rodzinie), w lozku nie musi byc super ( przeciez zawsze mozna mu dojebac rogi, co nie?).
    Jak facet szuka zony to ma gotowac, byc mila, dobrze sie prezentowac i byc lojalna, w lozku tez wszystkiego nie musi robic, mozna zawsze pojsc na dziwki albo znalezc sobie kochankę.
    Dlatego wiekszosc par zyje w takim kurwa klamstwie i obludzie. Zamiast byc soba ludzie udaja po to zeby byc dobą mama/kochanka/zona/tata/ kochankiem/mezem/pracownikiem/pracownica.
    A ja pytam, po chuj marnować na to życie?

    Lubię to

  10. ~K.
    Hehe nie spałem bo dopiero wróciłem i musiałem sprawdzić pokolenie.

    Co do Combi. Chodziło mi o to, że facet musi sprzedać swoje sportowe autko i kupić duży, przestrzenny, rodzinny samochód. Dla dzieci, na zakupy itp. Chodziło o samą idee dominacji kobiet.

    Co do pluszowego misia to rzeczywiście wyraziłem się niedokładnie. Głównie miałem na myśli przytulankę symboliczną dość. Bo jak każdy wie(chyba, że jest schizofrenikiem lub ma inna tego typu chorobę;p) misie nie maja swojego zdania bo nie mogą mówić. W ich wypadku nie mogą bo nie są żywe, ale u faceta przekłada się to na podobny proces. Nie może mówić bo mu żona zabrania;p. Facet w niektórych małżeństwach również nie żyje. Bo jest sterowany i manipulowany przez żonę tak jak dziecko panuje nad swoją zabawką. To nie jest życie a jedynie bycie. Co to za celebracja najpiękniejszego cudu wszechświata kiedy facet musi się zastanawiać nad tym jaki humor ma żona. Jak powinien się dzisiaj zachować, co sprowadza się do nie bycia sobą, a bez tego nie można być szczęśliwym. Ale czy o to chodzi?

    Przytaczając słowa Saroyana wielkiego amerykańskiego pisarza lat z XX wieku: „Największym szczęściem, jakie można osiągnąć, jest wiedza, że szczęście nie jest do szczęscia koniecznie potrzebne.”

    Więc może właśnie na tym polega życie. Facet osiąga szczęście kiedy zda sobie sprawę, ż jego największą misją w życiu, którego drogę obrał, jest dogadzanie kobiecie. Zmiana z dnia na dzień po to by żona czuła się bezpiecznie. Po to by żona mogła wracać do domu z poczuciem, że czeka na nią mężczyzna, który potrafi przytulić kiedy to potrzebne, ale potrafi też być największym twardzielem w mieście.
    Moim zdaniem na tym właśnie polega życie faceta w związku. Nie jest on tylko od zarabiania pieniędzy, ale jego najważniejszą rolą jest poświęcenie. Co my faceci robimy każdego dnia by wy kobiety czuły się jak najlepiej 🙂

    Lubię to

  11. ~chinczyk283

    To widzę, że mocno się już uzależniłeś skoro po całej nieprzespanej nocy musisz sprawdzić pokolenie. 😉

    Wracając do tematu , sądzę, że jeśli facet jest w małżeństwie „zabawką” kobiety, to oznacza, że sobie na to pozwolił. Co więcej, oznacza to także, że kobieta to niecnie wykorzystała. Nie świadczy to dobrze ani o niej, ani o nim. Ale humorki kobiet to już całkiem osobny temat i myślę, że jedynym co może facet zrobić to na nie reagować. 😉 Zastanawianie się jak się zachować na pewno w szybkim tempie doprowadzi go do frustracji i stresu, a co za tym idzie np. do chorób ukłądu krążenia, zawału serca i innych wszelkich nieszczęść.

    A poświęcenie jest raczej potrzebne z obu stron związku. Ale to miłe, że są faceci, którzy starają się, żebyśmy czuły się dobrze. 🙂

    P.S. Nie podoba mi się twoja teoria o tym, że pluszowe misie nie mogą mówić. ;p

    Lubię to

  12. a ja myślę, że popularność – jak sądzę nie tylko w sieci – Autora pokoleniaikea polega właśnie na tym, że nieźle mu idzie szukanie złotego środka… wie jak pomasować kark i wie jak ostro zerżnąć. Taka przenośnia z seksu, ale w życiu to się tak samo sprawdza – żeby dało się pogadać o wszystkim, ale też żeby nie trzeba było pomagać przy wyborze koszuli.
    Kobiety są dziś silne, radzą sobie dobrze w życiu, co nie oznacza pragnienia bycia mamusią dla swojego faceta przez następne X lat… ani też w drugą stronę. Ja nie cierpię lasek, które udają biedne, słabe sierotki.

    Dla mnie przede wszystkim musi być połączenie na poziomie intelektualnym, facet nie może być głupszy, bo oszaleję. Nie potrzebuję, żeby ktoś mnie nosił na rękach i robił wszystko dla mnie, nie chcę być księżniczką i nie chcę swojego faceta wychowywać. Ma być dorosłym, świadomym człowiekiem. Jeśli taki jest, to stąd bierze się jego pewność siebie i siła, przekładająca się na wszystkie sfery życia.

    A poza tym muszę czuć pożadanie, bo bez tego się nie da:) I to słynne przypieranie o ścianę..bo czasem bycie uległą jest fajne.

    Lubię to

  13. ~Benji dzięki 😀
    ~K.
    Zgadzam się z tym, że poświęcenie powinno być z każdej strony. I w większości przypadków tak rzeczywiście jest. 🙂 Co do dominacji kobiet, to prawda, że często to facet jest temu winny. Ja osobiście nigdy nie daję sobie wejść na głowę kobiecie. Ale często się zdarza, że facet jest albo mięczakiem, albo po prostu odpuszcza sobie walkę z „trudną” partnerką. 😛
    Co do tych chorób to widzę, że masz ładnie biologie obcykaną 🙂

    Lubię to

  14. przecież to nie chodzi o to żeby był miły w sensie ciepłe kluchy tylko żeby żeby był miły w kontaktach, nie burczał, nie patrzył krzywo tylko z uśmiechem powiedział komplement, zauważył że zrzuciła kilogram czy dwa, że świetnie wygląda w tej nowej bluzce, poudawał lekką zazdrość, wysłuchał relacji z dnia z przynajmniej udawanym zainteresowaniem, a w łóżku musi być zdecydowany a nie miły. Przynajmniej tego oczekuje ode mnie żona, ale jak ja mam być miły jak przychodzę zjebany i zrezygnowany z z bezcelowej korpo-pracy i jedyne o czym marzę to napić się piwa i poczytać książkę, jak mam być przyjazny jak pms atakuje mnie klasycznym „nie wiem czego chcę”.
    Kobiety zdecydujcie się, chcecie miłego, pracowitego, seksownego, dobrze zbudowanego, robiącego karierę, kochającego dzieci, poświęcającego czas rodzinie, gotującego, przynoszącego śniadanie do łóżka, pewnego siebie, zdecydowanego, władczego, umiejącego zrobić wszystko w domu, kochającego balet kino i teatr, przynoszącego dużo pieniędzy, wiernego i jednocześnie dającego wszelką swobodę swojej kobiecie faceta? To tak nie działa, nie istnieje taki…

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s