W biały dzień podczas biegania koleś jadący rowerem klepnął ją w d…: „Zaraz się porzygam, teraz płaczę z obrzydzenia”

Na tym filmiku nagranym parę dni temu dziewczyna (Kasia) stoi w parku i płacze.

„Zaraz się chyba porzygam, ale muszę to tutaj opowiedzieć. Wyobraźcie sobie, że jestem daily na bieganiu, tak jak zawsze. Miałam słuchawki, wyciszenie otoczenia itd. I z tyłu jechał rower. I wyobraźcie sobie, że jakiś oblech z plecakiem Glovo klepnął mnie normalnie w d… od tyłu. I pojechał dalej. I teraz płaczę po prostu z obrzydzenia. I z jakiejś takiej niemocy.”

Zdążyła tylko krzyknąć, że zawodnik jest zjebem.

Chciała pobiec za nim, ale przyspieszył. Nikogo zaś w okolicy nie było.

Czytaj dalej