Poszedłem na odwyk/ Czy wytrzymasz pół dnia bez telefonu?

To było kilka dni temu. Miałem dwie wolne godziny. Siadłem więc przed klawiaturą, aby napisać choć jedną scenę nowej powieści. Tak, aby moje wyrzuty sumienia były nieco mniejsze. To do boju, biało – czerwoni! Napisałem pierwsze zdanie. Cudownie! Widzisz, ten stary wyliniały lew potrafi jeszcze zaryczeć! Odświeżyłem stronę z newsami. O, Hubert Hurkacz wygrał mecz! Wszedłem na YT, zobaczyłem skrót. Dziesięć minut później obejrzałem dwa klipy, które podpowiedział mi algorytm na podstawie moich zainteresowań. Pani na ekranie wyginała się zachęcająco, śpiewając po rosyjsku. Obejrzałem trochę z początku, trochę ze środka i trochę z końca. (Ten klip.) 

Hmm, drugie zdanie powieści. Wejdźmy teraz na insta, zobaczmy tam, co się dzieje ciekawego. Koty są takie cudowne. Koty nie mogą się mylić. Emily Ratajkowski wrzuciła nowe zdjęcie. Hmm, ten jej mąż wygląda jak seryjny morderca, nieprawdaż? O, Olga Seryabkina (158 cm wzrostu, 91 cm w biuście, biustonosz 40 C) ma nową relację. Zawsze miałem skłonność do niskich, cycatych kobiet. (Czterdzieści centymetrów obwodu klatki piersiowej na wysokości żeber). Sprawdzimy maila, może ktoś coś napisał? Odpisałem.

Teraz wiadomości na Facebooku. I jeszcze służbowa poczta. Ok. Jest spokój, nikt nic nie chce. To odświeżamy stronę i zobaczymy, co ciekawego jest na Pudelku. Julia Wieniawa skarży się, że nie może w spokoju wyjść na miasto, aby się napić prosecco „bo takie jedno wyjście oznacza potem dla mnie ogromną ilość kłopotów”. 

Komentarz numer jeden: „Jakie to straszne.” 

Komentarz numer dwa: „Cieszkie rzycie”.

W sumie rozumiem dziewczynę, bo właśnie dlatego postanowiłem zostać anonimowy. Ja mogę więc napić się kiedy chcę, ale ona ma 1.3 mln obserwujących na Instagramie. 

Hmmm chyba przyszedł czas, aby napisać zdanie numer trzy? Ale nie! Czas już mi się skończył! 

KURWA JEGO MAĆ!!!!!

(To koniecznie musi być napisane wielkimi literami.) 

Czytaj dalej