To chyba była majówka. Czułam, że wszystko się do mnie lepi. Nienawidzę tego. Jak sobie pomyślę o zbliżającym się sezonie letnim i podróżach w komunikacji miejskiej to mnie szlag trafia.
Mam skandynawski tyłek.
Tak, jest trochę za gruby.
Nie, nikt nie narzekał.
Tak, jeżdżę komunikacją miejską.
Nie, nie posiadam prawa jazdy.
Nie, nie posiadam karty wesołego warszawiaka, jestem chujem i nie płacę podatków w stolicy, stać mnie na droższą kartę miejską.