Praca

Ponieważ ludzie wyobrażają sobie nie wiadomo co.

– Co tam Krzyśku? – jowialnie rozpoczął JO.

Krzysztof siedział zmierzwiony, poniekąd zmartwiony, patrzył spode łba.

– Coś się stało słoneczko? – JO czekał cierpliwie na odpowiedź.

– Nie, nic, do sądu nie mogę się dodzwonić.

– Recheche. I ciebie to dziwi?

– Dziwi, bo to już nie te czasy co kiedyś, teraz wszędzie da się dodzwonić.

– W sumie prawda. A który to sąd taki niedobry?

– Kielce, rejon, spalić, zaorać, zasiać na nowo.

– Z nimi zawsze był problem – zasępił się JO – Widzisz, teraz to i tak jest Ameryka. Kiedyś, żeby załatwić jakiś drobiazg, to dopiero wisiałeś na linii, ho! ho!. Wiesz misiu co to jest teleks?

Czytaj dalej

Nałóg

 JO stał w kolejce bo strasznie zachciało mu się śledzi. W oleju. Z cebulką . Stał przy lokalnym samochodzie zajmującym się dystrybucją ryb, bo marketami się brzydził.

Sobota była, liście leciały z drzew, spadały powoli, miał czas, żeby uchylać się przed ciosami lotniczego ataku.

„Wczoraj szedłem po Warszawie, gołąb nasrał mi na głowę, ja, ja dlaczego znowu ja, Warszawa dwa miliony mieszkańców ma” – zanucił sobie radośnie JO w myślach.

Czytaj dalej

Przybycie ciemnej blondyny

Otóż ciemna blondyna z całą pewnością nie była ladacznicą. Ciemna blondyna po prostu lubiła seks i mnie. Choć nie miałem tu szczególnych złudzeń, bo seks z całą pewnością lubiła bardziej. I nie miała z tym specjalnego problemu co już na samym wstępie różni ją od 90 proc. naszych, polskich kobiet, które seks owszem ale powiedz że mnie kochasz jak Mickiewicz i Słowacki albo chociaż Wiśniewski Leon albo Michał.

Czytaj dalej

Powrót ciemnej blondyny – odcinek przedostatni

Chciałem ugryźć kawałek łososia i popić mlekiem ale wydało mi się to nieeleganckie. Bo czy dla własnej wygody można odepchnąć od siebie atrakcyjną 26 letnią kobietę która dla ciebie naciągnęła pas od pończoch, na tyłek kawałek sznurka z wąskim paskiem z przodu, włożyła przeźroczysty stanik, z trudnością obejmujący połowę cycków tak że mogły jej wypaść w każdej chwili i niewygodne jak cholera  czarne szpilki na 12 centymetrowym obcasie?

Zachowałbym się jak cham z Grójca. I jeszcze pomalowała usta na czerwono. Pieprzona kokietka. Z ten trud należało się jej chociaż jakieś wyjaśnienie.

Czytaj dalej

Powrót ciemnej blondyny vol2

Nie odpowiedziałem nic. Jestem 35 letnim, mentalnym wrakiem człowieka.

Nie mogącym pić. Do 28 października, dzięki Bogu, to już niedługo.

Nie mogącym zmuszać swojego ciała do większego wysiłku fizycznego. Również do 28 października.

Nie mogącym jeść niczego tłustego, niczego z kofeiną, niczego zbyt gorącego i niczego zbyt zimnego.

A poza tym była sobota 23.07 a ja miałem nowy odcinek Episodes, szklankę mleka, kawał białego sera, plaster łososia i wygodną kanapę.

Czytaj dalej