‘Nie masz kasy? Nie zapraszaj, nie żeń się’

Jan Nowicki stanął na balkonie w swoim mieszkaniu w Budapeszcie, po czym wywalił za okno całą swoją gażę za film, który właśnie tam zrobił.

„Mówi się, że ktoś wyrzuca przez okno pieniądze. Nigdy tego nie widziałem, więc postanowiłem zobaczyć. I nie żałuję. To fantastyczne przeżycie patrzeć na ludzi, którzy zbierają pieniądze i uciekają, a starcy biegają jak sarenki.”

Jego kobieta Marta wzruszyła ramionami. Była przyzwyczajona już do tego, że jej facetowi zwyczajnie odbija.

Nowicki: „Żeby nie przykładać wagi do pieniędzy, trzeba je mieć. Jeżeli biedak mówi, że nimi gardzi, to co to za rezygnacja? Istota posiadania polega na dzieleniu się z innymi, ale polscy nowobogaccy jeszcze tego nie rozumieją.”

I jeszcze:

„Ciągle biegłem. Moje życie to był galop, wieczny pęd i głód. A na starość okazało się, że i tak najlepiej pamiętam smak ziemniaków, które podjadałem kurom.”

Czytaj dalej

Jesteś narcyzem i musisz iść na psychoterapię

Dwa naczelne wezwania dzisiejszego oświeconego społeczeństwa:

  1. On/ona jest toksyczny i jest narcyzem/narcyzką.
  2. Idź na terapię, jakby to miało załatwić wszelkie życiowe problemy.

Symbolem narcyza jest niskie poczucie własnej wartości, selfie, autokreacja i sprzeczne emocje. Kult trenerów, kult terapeutów, rozwój osobisty, hiperaktywność w social mediach, gdzie pokazuje swoje „zajebiste życie”.

Wszystko w jego życiu jest transakcją, zmienia się tylko waluta: seks, gadżety, dominacja. Manipulacja emocjami, bo ludzie to przedmioty, których można użyć dla własnej przyjemności.

A teraz polejmy to zerową samokrytyką i ustawieniami fabrycznymi: wszyscy mnie ranią.

Brzmi znajomo?

Tyle że dzisiaj łatka narcyza jest przyczepiana do niemal każdej relacji, jeśli tylko coś tam przestało działać. Nie ugotował kartofli? Narcyz. Nie zrobiła loda? Narcyzka. Zeżarł całą paczkę kabanosów, poprawiając majonezem kieleckim? To oczywiste, że świnia i narcyz.

(A kobieta, gdy za często płacze, ma borderline).

Czytaj dalej

Ojciec polskiego kryminału, miał ojca, który stworzył… KING KONGA

Kojarzycie takiego ziomeczka, który nazywał się Maciej Słomczyński?
Jako Joe Alex pisał w Polsce niezwykle popularne kryminały, ścigając się z jej wysokością Joanną Chmielewską. Co ciekawe, jego ojciec był twórcą „King Konga”. Tak, TEGO „King Konga”. Dostał nawet Oscara za całokształt twórczości.

Czytaj dalej

A kiedy Ty zrobiłaś/zrobiłeś ostatnio coś po raz pierwszy?

Nasze życie od pewnego momentu jest kolekcją ostatnich razy.

Ostatni raz, kiedy widziałeś swój hajs z komunii.

Ostatnia wypalona płyta CD.

Ostatni dzień na studiach. Sekundę później jest ta dorosłość, na którą tyle się czekało.

Ostatni raz, kiedy sprzedawczyni poprosiła o dowód przy kupnie alko.

Czytaj dalej