5268184550_870a3fc43f_b

Trzy powody dla których liczą się dla ciebie tylko zakupy

To było w ten poniedziałek.

Ona była brunetką. A ja czekałem na odbiór swojego samochodu z myjni. Przyszła po swój. Bardzo zadbana.

Typ, jeśli podkład to tylko od Chanel. Nowe pokolenie 30 kilkuletnich kobiet, pracujących w korpo, podróżujących po świecie, z długą listą wymagań.

Na pewno piekielnie inteligentna.

Na pewno świetna w pracy. Krótko obcięta z czerwoną szminką na ustach. Duże oczy. W bardzo drogich ciuchach. Miała doskonałe nogi. I torebkę za którą można było kupić używany samochód. Albo 50 par niezłych jeansów.

Zaczęliśmy rozmawiać. Często się uśmiechała. W miarę upływu czasu coraz częściej. Taki small talk. Bez zobowiązań. Ona się nudziła, nudziłem się ja. Opowiedziała mi, o tym, że właśnie planuje wyjazd pod miasto na weekend.

W tym momencie facet z obsługi podjechał moim samochodem a następnie podał mi kluczyki. Wydęte usta kobiety wyrażały bardzo dokładnie co myśli. TYLKO HONDA???

Wtedy zacząłem się śmiać.

Czytaj dalej

8643600366_7eb930993d_b

Dlaczego polscy mężczyźni to pieprzone sknery

Jesteś facetem. Masz owłosione jaja, rozpiera cię testosteron. Potrafisz im tak dogodzić, że wyją z zachwytu. Prawda?

To teraz wyobraź sobie jesteś ładną 20-kilkuletnią kobietą. A może 30-kilkuletnią? Masz długie nogi, niezły tyłek, ciemne albo rude włosy i spory cycek. A często chodzisz bez stanika.

I nosisz kucyki. I masz pomalowane usta kolor starego, czerwonego wina. Na dodatek skłonność do kiecek kończących się w połowie uda.

I uśmiech jak pół słoika nutelli.

Ok. Rozmarzyłem się. 

Ale zastanów się. Czy po trzech tygodniach znajomości, dwóch kolacjach, dłuższym pocałunku (z języczkiem), zmacaniu cię przez bluzkę, przyjęłabyś od niego bransoletkę za 500 zł?

Tak?

To błąd. Nic nie wiesz o kobietach. A za chwilę wyjaśnię ci, dlaczego. 

Czytaj dalej

6442047455_7442380cea_b

Brakujący rozdział „Pokolenia Ikea”

Pokolenie Ikea„, które ukazało się w druku jest właściwie inną książką niż ta, którą napisałem. Wydruk, który rozsyłałem cztery lata temu do 10 największych wydawnictw w kraju (listy i odmowne maile do tej pory przechowuję w swoim specjalnym miejscu, jest ono ciemne i głębokie ), był o jakiś 100 stron grubszy.

Historia była też nieco inaczej poukładana. Bohaterów było więcej, w jedynce było też sporo więcej o Natalii aka zimnej blondynie. Do tego wątku wróciłem w drugiej części.

Całość skróciłem (co pewnie książce wyszło na dobre) i wydałem w Novae Res, dogadując się z wydawnictwem, że ryzyko i zyski dzielimy na połowę.

Od tej pory kilka rzeczy się wydarzyło.

Kupiliście ponad 40 tys. egzemplarzy mojej książki, co jak na debiut jest wynikiem stanowczo więcej niż pozytywnym.

To swoją drogą też wskazówka co o gustach czytelników wiedzą wydawcy. Otóż gówno wiedzą. Rozdział, który dziś wam pokazuję wykreśliłem prawie cały. W książce znalazła się tylko historia z windsurfingiem.

To mój prezent dla was najwierniejszych czytelników za te kilka lat, które spędziliśmy razem.

Czytaj dalej

2989078632_5b8ee8b45e_b

Czego pragną kobiety?

#1 Spełnienia fantazji

Miała 24 lata, dziwne imię – Ndulu oraz urodziny. Kilkoro przyjaciół zabrało ją z tej okazji do restauracji. Restauracja była prosta i nieskomplikowana, a Ndulu była prostą i nieskomplikowaną dziewczyną.

W przeciwieństwie do swoich przyjaciół – głównie gejów, którzy mieli głęboko w dupie czy coś jest skomplikowane czy nie. Bądź właściwe albo nie. Generalnie bardziej potrafili się cieszyć życiem.

W restauracji głównie jedli, ale też trochę wypili. Pod koniec jedzenia David, czyli jej przyjaciel gej, zawołał kelnera i zażądał z menu urodzinowego pocałunku dla Ndulu.

Dziewczyna złapała się za głowę i przykryła twarz dłońmi z zażenowania. Kelner był idealnie w jej typie. Nie pocałował jej. Nachylił się i wyszeptał do jej ucha: idź do łazienki. Ndulu poszła. Zanim zdążyła zamknąć drzwi od łazienki pojawił się on. Bez słowa rzucił ją na ścianę i zdarł z niej majtki.

Nie protestowała. Również wtedy gdy brał ją mocno i gwałtownie od tyłu. Jęczała. Krzyczała wręcz. Doszedł w niej. I wyszedł.

Czytaj dalej

15472762561_c9ecec19e1_b

Sądzisz, że jesteś w stanie zmienić swoje życie?

Beata

„Pokolenie NIE IKEA

Pokolenie biedoty, wykształconej w lokalnych zawodówkach i wyższych szkołach gotowania na gazie. Pracujące w szeroko pojętych usługach – na kasach w sklepach, jako pomoc kuchenna na zmywaku. Za największy luksus uznajemy dobicie do najniższej krajowej, ubezpieczenie i umowę o pracę. Nie wiemy co to urlop – wiecznie na granicy ryzyka, na czarno lub na zleceniu.

Za granice owszem jeździmy, spędzamy tam ok. 2, 3 miesięcy rocznie, na urokliwych i słonecznych plantacjach truskawek. Zamieszkujemy głównie tereny wiejskie. Mieszkamy ze swoimi rodzinami do ślubu. Po ślubie wyprowadzamy się – na piętro. Aranżujemy jeden pokój na kuchnię, drugi na łazienkę. W sypialni montujemy dźwiękoszczelną meblościankę z „szybą wystawową” na zakurzone szklanki i filiżanki, których i tak nie używamy.

Na imprezy rodzinne z trudem kompletujemy jednakowe sztućce. Pierwsze dziecko pojawia się 9 miesięcy po ślubie, ślub średnio 4 miesiące po teście ciążowym.

Nasze małżeństwa trwają stosunkowo długo, wcale nie dlatego, że są idealne raczej dlatego, że rozwód jest tematem tabu, tak jak seks, mieszanie bez ślubu, nieślubne ciąże, patologie rodzinne i wiele innych. Praca, wychowanie dzieci, dom – to całe nasze życie. Z czasem przyzwyczajamy się i nawet przestajemy marzyć o czymś więcej.

Czytaj dalej

11739861525_def4d0aaf9_b

Krótkie wytłumaczenie dlaczego kobietom odwaliło na punkcie „50 twarzy Greya”

Łukasz

Wróciłem właśnie z „50 Twarzy Greya”, oczekiwanego przez miliony kobiet filmu powstałego na podstawie książki XXX. Zastanowiła mnie tylko jedna kwestia, fabuła.

Większość kobiet po przeczytania książki była już zafascynowana całym tym światem, brutalności, dominacji a jednocześnie subtelności i rozkoszy.

Pytając jednak czy kiedykolwiek zdecydowały by się na coś takiego odpowiedź zawsze brzmi nie. Zadaje więc sobie pytania o co tak naprawdę chodzi kobietom z tą historią?

O seks, który jeżeli będą miały ochotę to odbędą z Tobą 1, 2, 3 razy w miesiącu? Bo przecież związek to nie tylko seks, przecież raz w miesiącu powinno wystarczyć? Może chodzi o faceta, bogatego, pełnego władzy, pełnego dziwnych „fantazji“?

Doprawdy nie wiem. „ 

Powód pierwszy

Laska była naprawdę ładna. Miała długie kręcone włosy, miała świetne nogi, miała przepiękne oczy, w których każdy facet mógł zatonąć ,miała naturalne, pełne usta bez śladu ingerencji chirurga, co w dzisiejszych czasach wydaje się prawie niemożliwe, miała na imię Vivianne i była kurwą.

Czytaj dalej

12820803684_1bdcc772ef_b

A gdyby jutro był ostatni dzień twojego życia?

Pacjent miał 65 lat. Był łysy, żonaty, typowy Janusz. Przyszedł na badanie USG. Pani doktor wzięła głowicę w dłoń i zaczęła robić Januszowi USG brzucha. Po kolei oglądała nerki, wątrobę aż w końcu znalazła prostatę.

Była bardzo zadowolona ze swojego osiągnięcia, bo przy jej zerowym doświadczeniu w tym zakresie wcale znalezienie prostaty nie było to łatwe.

- Tu pacjent ma prostatę – powiedziała dumnie do swojego kolegi po fachu, który nadzorował badanie.

Kolega kiwnął głową potakująco, zabrali się więc i wyszli.

Tyle, że Janusz stwierdzenie: „tu ma pan prostatę” zrozumiał jako ciężki wyrok, chorobę terminalną. Uznał ze umiera. Rzucił żonę, wybzykal sąsiadkę, sprzedał samochód i pojechał żegnać się z życiem do Egiptu. Kiedy wrócił po dwóch tygodniach udał się do lekarza po dalsze instrukcje co do tego umierania.

Najbardziej się bał, że będzie bolało.

Był bardzo zdziwiony, kiedy usłyszał, że właściwie to jest zdrowy jak koń a każdy facet na świecie ma prostatę.

Ba dym tss.

Czytaj dalej

16206112261_4a75af63cc_b

Pięć pułapek w które wpadniesz umawiając się z kobietą (tak, z facetem też)

Ładna szatynka turlała się po podłodze a zielone gile leciały z jej nosa prosto na lalkowatą twarz.

Miała duże, nieco glonowate usta, wąski nos i duże zielone oczy. Teraz te ostatnie były zaczerwienione i spuchnięte. Na podłodze stała opróżniona do połowy butelka białego wina (druga tego wieczoru, czerwone barwiło zęby).

Szatynka miała 27 lat, zamożnych rodziców, powodzenie u mężczyzn, własne mieszkanie, 173 cm wzrostu, zgrabną chudą dupę, a od pięciu miesięcy mieszkała z chłopakiem, którego zazdrościli jej dosłownie wszyscy.

Był przystojny, przynosił jej kwiaty, był w odpowiedni sposób zazdrosny, czyli bez przesady, nie zasypywał jej lawinami bzdurnych sms, nie rzucał się na nią jak burak, generalnie starał się należycie.

Dziś rano przygotowując sobie jakąś kleistą niskokaloryczną breję uświadomiła sobie, że go nie kocha.

Na domiar złego była niemal pewna, że go nigdy nie pokocha. Był, z trudem się do tego przyznawała przed sobą, za… za… za…

ZA MIŁY.

Czytaj dalej