Ona czuje we mnie piniądz (Jak poradzić sobie z kasą w związku?)

W szkole nie uczą nas jak odnajdywać się w związku, ani – co by się w sumie przydało – jak odnajdywać punkt G. Co najwyżej dostajemy porady, jak odnaleźć pantofelka albo Nową Zelandię na mapie, albo jak grać na flecie prostym.

Kobiety dostają, więc, bzdurne kolumny w kobiecych magazynach. Pytanie: „Jaka jest różnica między dojrzałym, a niedojrzałym związkiem?” Odpowiedź: „Nigdy nie będzie tak, że twój facet będzie przez całe życie taki sam jak wtedy, na pierwszej randce”. Jasne, że nie będzie. Na pierwszej chciał z ciebie ściągnąć stanik, na kolejnych już to zrobił, a mężczyźni lubią gonić i starać się. Celowo nie mówimy tutaj o chłopcach, którzy mieszkają z matką, bo matka jest najważniejsza, używają fluidu i golą włosy na dupie.

Z kolei mężczyźni, mają od swoich kumpli złote rady, z których większość sprowadza się do stwierdzeń: „Zerżnij ją, to się uspokoi.”, „Przeczekaj, to jej przejdzie.” albo „Rzuć ją.” (w domyśle: „…bo z niej już nic nie będzie.”)

Ślepy prowadzi ślepego.

Czytaj dalej