– Urodziny Krzysztofa są w czwartek. Co kupujemy??? – zapytał JO.

– Nie bawię się w to! – warknął Marian.

– Marian nie denerwuj się. Poza tym mówiłeś że ta farba do włosów już ci przeszła.

– Jeszcze raz powtarzam: NIE FARBUJĘ WŁOSÓW!!! Nie wiem po chuj mi to dawaliście i to jeszcze karton. Musiałem to gówno na Allegro wystawić.

– A ta siwizna to ci od słońca w tajemniczy sposób ginie – wyjaśniła Marlenka ze słodkim uśmiechem.

Marian obrzucił ją morderczym spojrzeniem.

– Dziwkę? – zmienił temat. – Spięty jest chłopak. Odrobina ruchu mu dobrze zrobi.

– To może masaż? – podpowiedziałem.  – Karnet na pięć wejść?

– Ooo to jest dobry pomysł – stwierdził Marian.  – Mam namiar na taką fajną laskę. Przez godzinę robi masaż a później na koniec loda. Wychodzisz odprężony że hej!!!

– Ja się na to nie zrzucam – stwierdziła Olga.

– Ja też nie – dodała Marlenka. – To jakieś tanie porno jest.

– To może masaż tantryczny? – spróbował Marian. – Żadne porno – zastrzegł. – Zobaczcie.

„Leżysz na materacu, jesteś nagi, naga jest masażystka z szacunku do  twojego ciała. Masażystka używa dłoni i przedramion wykonując płynne i zsynchronizowane ruchy po całym ciele. „ – przeczytała Olga.

– Po pale też? – zapytał JO.

„Koncentrując się na okolicy pachwiny, przechodzi do ucisków i uchwytów lingam kontrolując reakcję całego ciała do ostatecznego pobudzenia kundalini. Ruchy masażystki mogą być przyspieszane i spowalniane, we właściwym momencie będzie przechodzić z jednej części na drugą, aby zmaksymalizować stan przyjemności. „ – przeczytała dalej Olga. – Czyli też. Znowu jakiś burdel.

– Jaki burdel? – oburzył się Marian. – Wyraźnie masz napisane: „Musisz pamiętać, że to nie jest miejsce gdzie możesz zachowywać się tak jak w masażu erotycznym. Dotykanie masażystki podczas masażu jest niepożądane”!!!! NIEPOŻĄDANE – widzisz?

– Znaczy się zamiast ustami ona ma mu zrobić ręką. To faktycznie całkowicie zmienia obraz sytuacji – prychnęła Olga.

– Może malucha? – zaproponował JO, pojednawczo. – Kumplowi kupiliśmy i był bardzo kontent.

– W sensie operacje przedłużenia penisa? –zapytał Marian. – Myślisz, że aż tak potrzebuje? To i tak daje góra dwa, trzy centymetry.

– Fiata 126 p. Albo trabanta debilu.  Malucha mamy za 1,5 tys. na allegro. Trabant jest skubany droższy. 2 koła za taki w przyzwoitym stanie.

– I co on z tym trabantem zrobi? Doniczkę przed blokiem i bratki w nim zasadzi? – zapytałem.

– Będzie vintage wyglądał i dupy na to rwał – wyjaśnił dumnie JO.

– Lepiej mu wizytę u stylistki wykupcie. Większe szanse, że poskutkuje. I do fryzjera go koniecznie wyślijcie. Bo teraz wygląda jakby pod kosiarkę wpadł. Fryzjera dla niego to mogę nawet sama ufundować – podpowiedziała Olga.

-A ile to?

– Stylistka? Tak z sześć stów. Jak chcecie to wam kogoś polecę. Kto go ustawi w odpowiedniej pozycji jak burą sukę. Plus ubrania rzecz jasna. Reasumując stylistka plus karta upominkowa w Zarze na jakiegoś patyka.

– Drogo – skrzywił się Marian.

– A na masażystkę na karnet to byś dał nie? – zapytała Marlenka.

– Pewnie, że tak.  Na sztukę nie szkoda pieniędzy.

bu0ifucyhs0-dahiana-candelounsplash.com

9 uwag do wpisu “Prezent

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s