Męska przyjaźń

Czym jesteśmy starsi tym trudniej znajdujemy przyjaciół. Wiecie może chodzi o to, że przyjaźń wymaga setek litrów taniego alkoholu wypitego gdy masz pryszcze na ryju i dupie? W moim przypadku na działce rodziców.

Może przyjaźń wymaga tego że ktoś cię wykopuje do łazienki kiedy rzygasz (w przypadku kobiet trzymania za włosy)?

Albo odpowiedniej ilości śmierdzących skarpet, starych kanap i dużej dozy otwartości na jaką trudno się zdobyć po przekroczeniu 30 tki?

Może wymaga godzin spędzonych na jeździe samochodem po mieście z zimnym łokciem za oknem śpiewając tandetne teksty rapowych piosenek?

Każdy ma tu swoją historię.

Mając 36 lat odróżniam już Henry Millera od Arthura (pierwszy napisał Sexusa, drugi miał możliwość bawienia się cyckami Marilyn Monroe), nawet Moneta od Maneta (ten pierwszy miał romans z żoną swojego marszanda a później kiedy marszand wykitował ją poślubił, drugi zrzynał z Tycjana) ale przyjaciół zdobywam powoli będąc nieufnym niczym dziewica widząca pierwszą erekcję na swój widok.

Męska przyjaźń jednak istnieje.

Ostatnio przyjaciel podesłał mi będąc bardzo daleko historię, która to udowadnia. Wierzę w nią średnio, ale jest piękna. Trafia do serca. Kobiety ani jednostki wrażliwe nie powinny jej czytać.

Oddajmy mu jednak głos:

„Do szpitala przychodzi klient. Generalnie ma problem. zaspokajał się sam a że fantazje miał wyjątkowo bujna (choć jak posłuchałem innych historii to był w czołówce normy) to włożył sobie w pupę gumkę po czym wypełnił ja gipsem. Patent miał polegać na tym, że kiedy gips zaschnie będzie mieć   idealny wibrator analny.

Wszystko szło dobrze tyle że podczas wyciągania pękła guma i cóż… wkład pozostał. Próbował ręką, szczypcami kombinerkami… Nie dało rady. Pojechał do szpitala. Lekarz patrzy, prześwietla. Cóż. Albo rozetnie zwieracze i kolo będzie srał pod siebie do końca życia albo potnie go od środka. Bierze kolesia na stół, rozcina, wyciąga. patrzy a przez środek idealnego wibratora biegnie dziurka. Dość długa. Prawie na wylot. Tak jakieś 6mm średnicy.

Wybudza kolesia i pyta: panie rozumiem gumę i gips w dupie, nie takie rzeczy widziałem ale weź mi powiedz skąd ten otwór biegnący przez środek odlewu????

Kolo się kryguje krępuje ale ze po niezłych prochach był w końcu mówi. I co się okazuje? Poprosił sąsiada, swojego najlepszego kumpla żeby mu to rozwiercił wiertarą. I teraz sobie wyobraźcie: kolo na pieska a drugi boruje go wiertarą. To się nazywa męska przyjaźń!!!”

3837_1746_500

photo

—-

Podobało się? Przeczytaj “Pokolenie Ikea”

352x500

20 thoughts on “Męska przyjaźń

  1. Początek był dobry, ale później to zjebałeś. Lepsze bajki opowiada mi moja pięcioletnia siostra na dobranoc.

    Co do zawierania przyjaźni się zgodzę.
    W szkole, na studiach to jakieś takie proste, odruchowe, automatyczne. A potem? W pracy często zamiast przyjaciół mamy jedynie współpracowników. Ciężko jest nam się otworzyć, zaufać, powierzyć najskrytsze sekrety. Zawsze jest ryzyko, że ktoś nas wyrucha.

  2. mhm.. no nie wiem czy to przyjaźń.. na pewno uczynny to był sąsiad…

    ja swoją przyjaciółkę uczyłam wkładać tampony i golić pachy. i lizałam się z nią przy każdej możliwej okazji. taki to był czas na free love. obie nie miałyśmy facetów, a hormony szalały. uwielbiałyśmy wprawiać w zakłopotanie facetów na imprezie i tak się bawić ;) czy to jest dobra przyjaźń ?
    .

  3. wniosek zawsze lepiej miec zabawki a juz najlepiej fajnego partnera. A ja tu inna historyjke opowiem z gatunku tych opowieści awaryjno-sexualnych.Pewien kolega kiedys opowiadal jna imprezie jak kiedys po pracy z kumplem poszedl na piwo.Mowi do kumpla -boje sie wracac stara mnie opiepzrzy bo obiecalem ze pic nie będe.Kolo rzecze-to wejdż tak cicho i tajemniczo do domu jak zorro, wsliżnij sie do loża malżeńskiego i dobódz żonce ,delikatnie uzyj swojej wyobrażni ,języka itp.A rano będze ona happy.Kolega powraca do dodomu wchodzi do sypialni nie pali swiatla dogadza żonce na wszelkie sposoby . Rano zwija sie do pracy wczesnie jeszcze o zmroku ,ma daleki dojażd. Zadowolonyz siebie a tu telefon od zony(pielegniarka z zawodu ) -kochanie czy jedzuiesz do pracy ,nic ci nie mówilam ale wzielam wczoraj dyzur a moja mamusia przyjechala i spala u nas w sypialni. -kolega zbaranial bo wiecie zzaspakajal tesciowa .Suma sumarum odtąd stosunki w rodzince Państwa x poprawily się i kolo naprawde rzucil picie.;)

  4. Słyszłam od znajomej pielęgniarki o facecie, który umocował w swych ciemnych zakamarkach lampę elektronową (stosowana w starych typach kineskopów) się franca zblokowała i jak widać nie miał tak wspaniałego przyjaciela :) wylądował na oddziale chirurgii. Wówczas gadżety były prawie niedostępne a lampa całkiem, całkiem —> https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:6P1P.jpg

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s